| Rihanna zaśpiewała w Atlas Arenie |
|
Koncert Rihanny w Atlas Arenie zakończyła piosenka "We found love". W czasie występu artystka wjechała na scenę czołgiem, wzniosła toast za publiczność i obiecała, że do Polski wróci.
Rihanna rozpoczęła swój koncert w od piosenki "Only girl (In the world")". Wcześniej krzyknęła do 13 tysięcy fanów: What's up Poland?. Po kilku utworach, przy piosence S&M na scenę wkroczyły tancerki w stylistyce sado-maso.
Artystka wyszła na scenę w blond peruce. Drugim kawałkiem była "Disturbia". Kilka chwil przed wyjściem na scenę na twitterowym profilu piosenkarki pojawił się wpis: W czasie występu Rihanna wzięła na scenę mężczyznę z publiczności, położyła się na nim i udawała, że uprawiają seks. Po chwili zjechali pod scenę. Piosenkarka pojawiła się na niej ponownie, wjeżdżając różowym czołgiem. Artystka, po godzinie koncertu, przed piosenką "Cheers (Drink to that)" chwyciła kieliszek i wzniosła na scenie toast za publiczność. - Na pewno wrócę do Polski! - obiecała. Wcześniej, wraz z fanami, odśpiewała kawałek "California king bed". Na bis Rihanna zaśpiewała swoje trzy wielkie przeboje: "Love the way you lie (Part II), podczas którego siedziała na fortepianie zawieszonym nad sceną, "Umbrella" i powitany wrzaskami radości "We found love". Dj Calvin Harris, którego występ poprzedził koncert Rihanny rozgrzał publiczność w Atlas Arenie do czerwoności. Zagrał set złożony ze świetnych kawałków techno. Wśród zremiksowanych hitów były m.in. "Barbra Streisand" i "I just called to say hello". Dj Calvin Harris występował jakby zawieszony w powietrzu na środku ogromnego telebimu na którym były wyświetlane futurystyczne wizualizacje. O godz. 17 wpuszczono grupę fanów, a przede wszystkich fanek ze specjalnymi biletami, dzięki którym zajmą miejsca najbliżej sceny. Pozostali byli skazani na stanie w kilkusetmetrowych kolejkach. - Przyjechałyśmy wczoraj z Krosna. Pod halą jesteśmy od południa - mówiła nastolatka, która koncertu wysłuchała w towarzystwie koleżanek z klasy. - Rozgrzewałyśmy się tylko herbatą - zapewniała. Dziewczyny trzymały w rękach sztuczne gerbery, tak jak wielu innych fanów. Plan zakładał utworzenie kwiatowego dywanu podczas wykonywania przez Rihanne pierwszego utworu. Reprezentanci ekipy przygotowującej koncert zdradzili "Gazecie", że atmosfera wewnątrz hali była znacznie bardziej nerwowa niż przy poprzednich koncertach. Dlaczego? Sami nie wiedzieli.
|
Alternative flash content
To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.
Alternative flash content
To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.
Alternative flash content
To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.