| Skra Bełchatów - Remat Zalau 3:0 - Skra znów bez straty seta |
|
To miał być jednostronny mecz i taki właśnie był. Siatkarze PGE Skry Bełchatów łatwo pokonali rumuński Remat Zalau 3:0 i pewnie wygrali grupę D siatkarskiej Ligi Mistrzów. W czwartek, w trakcie losowania w Wiedniu, poznają rywala, z którym zagrają w drugiej rundzie.
Radosław Wnuk zastępował kontuzjowanych Marcina Możdżonka i Karola Kłosa i spisał sie wyśmienicie. Mistrzowie Rumunii do Ligi Mistrzów dostali się dzięki dzikiej karcie. Jej przyznanie wzbudziło wśród działaczy wielu klubów duże zdziwienie. Zwłaszcza w Rzeszowie, bo brązowy medalista poprzednich rozgrywek PlusLigi, Asseco Resovia, liczył, że to on dzięki dzikiej karcie zagra w Lidze Mistrzów. Rumuni wyraźnie odstawali w grupie D od reszty stawki i w sześciu meczach wygrali zaledwie jednego seta. Z bełchatowianami przegrali dwa razy po 0:3. Mimo niezbyt wysokiej klasy sportowej rywala, Atlas Arena po raz kolejny zapełniła się kibicami, którzy świetnie się bawili. Dla fanów PGE Skry, jak i dla siatkarzy, było to pożegnanie z Atlas Areną. W drugiej rundzie, już na początku lutego, mistrzowie Polski zagrają w hali przy ul. Skorupki. Wobec kontuzji Marcina Możdżonka i Karola Kłosa, trener Jacek Nawrocki wystawił w pierwszym składzie Radosława Wnuka. Najstarszy z polskich graczy PGE Skry spisał się bardzo dobrze i udowodnił, że Nawrocki może na niego liczyć. A jego pojedyncze bloki były w tym meczu "wisienką na torcie". Nie ma wątpliwości, że najtrudniejsze dla mistrzów Polski było utrzymanie koncentracji, bo różnica w umiejętnościach siatkarskich na korzyść bełchatowian była ogromna. Nawrocki mógł w czasie meczu eksperymentować. We wszystkich setach za środkowego Daniela Plińskiego do drugiej linii wchodził Michał Bąkiewicz, a libero Paweł Zatorski zmieniał Bartosza Kurka. Miguel Falasca wszedł tylko raz na chwilę, bo Nawrocki chciał, by Paweł Woicki lepiej zgrał się z atakującymi. Mecz zaczął Mariusz Wlazły, a w połowie drugiej partii zmienił go Jakub Novotny. Problemy z koncentracją najbardziej było widać w trzecim secie, który rozpoczął się od prowadzenia 4:0 mistrzów Rumunii. Bełchatowianie mieli problemy z przyjęciem zagrywki Macedończyka Gjoko Josifova. Bełchatowianie doszli do rywali na jeden punkt (6:7), ale po chwili znów czterema punktami prowadzili goście, a Nawrocki pierwszy raz w tym meczu musiał poprosić o przerwę. Jego siatkarze zdobyli zaraz trzy punkty z rzędu, a po chwili doprowadzili do remisu. Wkońcówce decydujący był as serwisowy Michała Bąkiewicza, po którym PGE Skra uzyskała dwupunktowe prowadzenie i spokojnie wygrali. Drugi środowy mecz grupy D VfB Friedrichshafen - Trentino Volley zakończyło się po zamknięciu tego wydania "Polski Dziennika Łódzkiego". Już wcześniej było wiadomo, że do drugiej rundy awansują PGE Skra i Trentino. PGE Skra Bełchatów - Remat Zalau 3:0 (25:19, 25:14, 25:22) PGE Skra: Woicki, Winiarski 7, Wnuk 11, Wlazły 5, Kurek 10, Pliński 7, Zatorski (libero) oraz Bąkiewicz 2, Antiga, Novotny 8, Falasca. Trener: Jacek Nawrocki. Remat: Seiffert 1, Geiger 4, Afloarei 2, Nagy 16, Nemeth 7, Laza 6, Feher (libero) oraz Maries, Stoian, Josifov 4, Pascan. Trener: Mircea Dudas. Jacek Nawrocki będzie następcą Daniela Castellaniego na stanowisku trenera reprezentacji Polski. Trener PGE Skry Bełchatów musi jeszcze ustalić szczegóły z władzami Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Nawrocki wraz z prezesem Skry Konradem Piechockim spotkał się we wtorek późnym wieczorem z szefami Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosławem Przedpełskim i Arturem Popko. Nieoficjalnie wiadomo, że Nawrocki się zgodził. Do ustalenia pozostały już tylko szczegóły. Źródło: Polska Dziennik Łódzki
|
Alternative flash content
To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.
Alternative flash content
To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.
Alternative flash content
To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.