Miejska Arena Kultury i Sportu Sp. z o.o.


al. Bandurskiego 7

94-020 Łódź

POLSKA

Miejska Arena Kultury i Sportu Sp. z o.o.


al. Bandurskiego 7

94-020 Łódź

POLSKA

Miejska Arena Kultury i Sportu Sp. z o.o.


al. Bandurskiego 7

94-020 Łódź

POLSKA

Miejska Arena Kultury i Sportu Sp. z o.o.


al. Bandurskiego 7

94-020 Łódź

POLSKA

Miejska Arena Kultury i Sportu Sp. z o.o.


al. Bandurskiego 7

94-020 Łódź

POLSKA

Miejska Arena Kultury i Sportu Sp. z o.o.


al. Bandurskiego 7

94-020 Łódź

POLSKA

Miejska Arena Kultury i Sportu Sp. z o.o.


al. Bandurskiego 7

94-020 Łódź

POLSKA

http://www.atlasarena.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/3163570001.jpg http://www.atlasarena.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/9108330002.jpg http://www.atlasarena.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/4401590003.jpg http://www.atlasarena.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/6847880004.jpg http://www.atlasarena.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/6582720005.jpg http://www.atlasarena.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/5707240006.jpg http://www.atlasarena.pl/components/com_gk2_photoslide/images/thumbm/6064580007.jpg

Polska - Słowacja 108:57 i 70:46 - w eliminacjach do ME nie będzie tak łatwo

Reprezentacja polskich koszykarzy pokonała dwukrotnie Słowację 70:46 i 108:57 w sparingowych meczach, rozgrywanych w łódzkiej hali Atlas Arena. Dla gospodarzy była to próba generalna przed rozpoczynającymi się w sierpniu eliminacjami do mistrzostw Europy.

Zwycięstwa podopiecznych Igora Griszczuka cieszą. Pozwalają bowiem uwierzyć w swoje możliwości młodszym zawodnikom. W żadnym razie nie powinny jednak uśpić czujności selekcjonera i zawodników. Jest niemal przesądzone, iż w bojach o ME tak łatwo biało-czerwonym nie pójdzie.

Co cieszy najbardziej? Chyba coraz lepsza współpraca duetu Marcin Gortat–Maciej Lampe. Nie jest tajemnicą, że selekcjoner i kibice w największym stopniu liczą właśnie na ich ogromne doświadczenie. Wypada wierzyć, że wreszcie obaj sprostają wyzwaniu i udźwigną ciężar odpowiedzialności. Widać, iż obaj mają do siebie coraz większe zaufanie i są coraz bardziej zgrani. To naprawdę może być atut nie do przecenienia.

W niedzielę lepiej rozpoczęli Słowacy, którzy po trzech minutach gry prowadzili 7:2. Po dwóch trafieniach Gortata i jednym Krzysztofa Szubargi Polacy wyszli na prowadzenie 8:7, a pierwszą kwartę wygrali 18:9. Następnie goście trafili do kosza dopiero wtedy, gdy Polacy zwiększyli prowadzenie do szesnastu punktów (25:9).

Tak naprawdę większych emocji już później nie było, a przewaga biało-czerwonych była bezpieczna (46:20, 70:38). W czwartej kwarcie kontuzji stawu skokowego prawej nogi doznał Adam Waczyński (w poniedziełek ma być znana dokładna diagnoza). Natomiast końcówkę meczu z zabandażowanym lewym kolanem oglądał Adam Hrycaniuk, który opuścił parkiet po pięciu przewinieniach.

Sobotnie starcie także rozpoczęło się od przewagi gości. Po rzutach Antoniego Gavela było już bowiem 0:4. Wyrównana walka trwała do stanu 11:11. Wówczas trafił Thomas Kelati, biało-czerwoni wyszli na prowadzenie 14:11, którego nie oddali już do ostatniej syreny.

Przewaga Polski rosła niemal z każdą minutą. Po pierwszej kwarcie było 25:16, zaś do przerwy 51:26. Trener naszych południowych sąsiadów Frantisek Ron w 25 min wpuścił na parkiet najwyższego zawodnika spotkania Martina Miklosika (aż 226 cm). Jednak mimo przewagi fizycznej nie był on w stanie wygrać rywalizacji z naszymi pochodzącymi z Łodzi wieżami – Gortatem oraz Lampem. Maciek pokazał klasę, zwłaszcza pod tablicami (dwanaście zbiórek, najwięcej w meczu), zaś Marcin był zdeterminowany, żeby udowodnić, iż jest nie tylko specjalistą od defensywy, ale ma również spore możliwości w ataku. Ostatnie punkty zdobył trafieniem z dystansu Szubarga.

– Przed nami szczegółowa analiza obu spotkań i tydzień czasu na wyeliminowanie błędów. Mamy jeszcze co robić i zapewniam, że wykorzystamy każdą godzinę. Nie może być inaczej – stwierdził trener Griszczuk.

SOBOTA: Polska – Słowacja 108:57 (25:16, 26:10, 30:10, 27:21)

Polska: Gortat 21, Lampe 15, Kelati 10, Szubarga 10, Chyliński 7 – Koszarek 12, Hrycaniuk 12, Dylewicz 6, Waczyński 5, Berisha 3, Majewski 3, Łapeta 2, Białek 2, Kikowski.

Słowacja: Gavel 17, Szalay 10, Novak 3, Terlanda 2, Marko 2 – Sedmak 11, Zuffa 5, Sedlak 3, Cervenka 2, Miklosik 2, Kozlik.

NIEDZIELA: Polska – Słowacja 70:46 (18:9, 19:11, 17:12, 16:14

Polska: Gortat 18, Lampe 9, Kelati 8, Szubarga 4, Chyliński 4 – Dylewicz 9, Berisha 5, Majewski 5, Hrycaniuk 4, Waczyński 2, Białek 2, Koszarek.

Słowacja: Cervenka 16, Gavel 12, Szalay 3, Sedmak 2, Novak – Sedlak 6, Zuffa 4, Terlanda 3, Marko, Kozlik, Miklosik.

* * * * *



Swój pierwszy mecz w eliminacjach ME Polacy rozegrają 2 sierpnia w Gruzji. Później w grupie C zmierzą się kolejno z: Portugalią w Bydgoszczy (5 sierpnia), Bułgarią w Sofii (8 sierpnia), Belgią (14 sierpnia) i Gruzją (17 sierpnia) w Łodzi, Portugalią w Coimbrze (20 sierpnia), Bułgarią w Katowicach (23 sierpnia) i Belgią w Antwerpii (29 sierpnia).

Źródło: Express Ilustrowany